Twórczym motywem tego cyklu obrazów stał się Psalm 91. Intrygował mnie od dłuższego czasu, ponieważ jest wypowiadany w modlitwie przed zaśnięciem a przecież nie pozwala usnąć, chociaż obiecuje Bożą opiekę i ochronę. Gdy dowiedziałam się, że psalm ten bywa stosowany przy swego rodzaju egzorcyzmach – uciszania dybuka – tekst stał się jeszcze bardziej intrygujący.




Okazuje się, że tradycja przypisuje ten psalm Mojżeszowi, to razem 11 psalmów: od 90 do 101. Miał je ponoć napisać w czasie wędrówki przez pustynię do Ziemi Obiecanej. Początkowo chciałam namalować cykl obrazów składający się z owych 11 psalmów, ale pozostałam przy interpretacji jednego tylko - Psalmu 91. Nie bez powodu jest on traktowany zarówno przez Żydów jak i chrześcijan jako chroniący amulet.




 Przedstawiam tutaj kilka z tych obrazów. Mają nietypowy format 150 cm x 80 cm, a przyczyną tego jest moja skłonność do przekory. Otóż, otrzymałam zaproszenie od dyrektora wrocławskiego Klubu Muzyki i Literatury, Ryszarda Sławczyńskiego, żeby wystawić swoje obrazy w nowej galerii, która jest pomieszczeniem o dość małej powierzchni i bardzo wysokich ścianach. Nietypowe wnętrze jak na galerię obrazów, więc moja przekorna natura zadziałała      i namalowałam obrazy w formacie pasującym do takiego wnętrza. Prosty i zabawny jest powód, dla którego powstały obrazy wąskie poziomo i wydłużone pionowo.




  Kilka z tych obrazów znalazło miejsce w moim domu i wcale mi nie śpieszno, by się z nimi rozstawać. Mój amulet? Kto wie...

  1. pl
  2. en